Po wejściu do domu w którym trwało przyjęcie zacząłem iść w kierunku dziewczyny która roznosiła alkohol. Wtedy wpadła mi w oko pewna dziewczyna do której mrugnąłem okiem i od razu zaczęły iść w moją stronę, a następnie się kleić.
- Dobrze się bawisz ? - zapytała.
- Tak jest zajebiście. A ty ? - odpowiedziałem.
- Też. Chociaż byłoby lepiej gdybyś ze mną zatańczył. - oznajmiła.
- No spoko. To chodź. - powiedziałem, łapiąc ja z tyłek.
Tańczyłem z nią jakiś czas. Nie mówię, że nie była z niej fajna dupa bo była zajebista. Zapytała się mnie czy idziemy na piętro kiedy nagle zobaczyłem, że mój telefon wibruje. Zobaczyłem, że to wiadomość od Jadena.
Po przeczytaniu wiadomości ruszyłem w stronę umówionego miejsca. Po drodze wypiłem jeszcze dwa piwa. Kiedy już zobaczyłem przyjaciela ruszyłem szybszym tempem w jego stronę.
- Siema. - powiedziałem.
- Cześć. - odpowiedział.
- No więc o co chodzi ? - zapytałem.
- Alfredo chce się z nami spotkać na tyłach w garażu. - odpowiedział.
- W porządku. No to idziemy ? - zapytałem
- Pewnie. - odpowiedział.
- No to chodź. - powiedziałem ruszając w kierunku wyjścia z imprezy.
Kiedy weszliśmy do mojego samochodu od razu zaczęliśmy długo rozmawiać na różne tematy. Jechaliśmy na tyle długo, że zdążyłem dokładnie opowiedzieć cały przebieg sytuacji z Ashley.
***
Dojechaliśmy. Wysiedliśmy z pojazdu i ruszyliśmy w kierunku garażu. Weszliśmy do środka, kolega od razu przedstawił mnie swojemu kuzynowi. Alfredo wydawał się spoko gościem i wiedziałam, że praca z nim to nie będzie kurwa jakaś błaha sprawa. Tylko coś poważnego za duże pieniądze.
- No więc tak... - zaczął Alfredo. - Zauważyłem, że ostatnio na nasz rynek weszło parę nowych dilerów i szczerze mówiąc nie podoba mi się to. Chodzą ubrani w białe koszulki, siwe spodnie i żółte bandanki.Więc sprawa jest jasna musicie się dowiedzieć dla kogo pracują, zabrać prochy i zabić. Na początek macie taką dość łatwą sprawę, żeby sprawdzić czy nadajecie się na pracowanie dla mnie. Czy sprawa wygląda jasno ? - zpaytał
- Tak. - odpowiedziałem.
- Gdybyś potrzebowała jakiegokolwiek kontaktu ze mną to mój numer. - powiedział, podając mi wizytówkę.
- Kiedy zaczynamy ? - zapytałem.
- W niedziel wieczorem. - odpowiedział.
- Dobra. To chyba na tyle. Cześć. - powiedziałem.
- Do zobaczenia. - odpowiedział Alfredo i pokazał palcem na drzwi.
***
Odwiozłem kolegę do domu i pojechałem do swojego. Wziąłem godzinny prysznic, następnie przejrzałem się w lusterku poprawiając swoje włosy. Co jak co, ale one muszą być doskonałe w każdym calu. Spojrzałem na zegarek który pokazywał prawię 1 rano, ale nie przeszkadzało mi to miałem jeszcze dużo rzeczy do zrobienia i w ogóle nie byłem zmęczony. Podszedłem do swojej szafy i wyjąłem z nie walizkę z bronią. Przeliczyłem dokładnie naboje i włożyłem broń pod koszulkę którą wcześniej założyłem. Po zrobieniu tego przypomniałem sobie, że od kiedy przyjechałem w ogóle nie ćwiczyłem. Położyłem się na podłodze i zacząłem robić 500 brzuszków, następnie 200 pompek i parę razy uderzałem w worek treningowy. Następnie poszedłem na dół wziąć piwo i ruszyłem w kierunku swojego pokoju. Po wejściu do niego położyłem się na łóżko zacząłem pić piwo i oglądać telewizję. Po czym zasnąłem.
Ashley's POV
Obudziły mnie promienie słońca docierające zza okna. Przetarłam oczy po czym je otworzyłam i dopiero wtedy dotarło do mnie gdzie jestem. Delikatnie i po cichu wstałam z łóżka. Wiedząc, że obok mnie jeszcze słodko śpi Emma, zabrałam swoje rzeczy i ruszyłam w kierunku łazienki. Nalałam ciepłej wody do wanny, wlałam wiśniowo-czekoladowy płyn do mycia. Następnie zdjęłam z siebie dres i cudownie nadal pachnącą bluzę Biebera. Po czym weszłam do gorącej wody. Kiedy tylko poczułam gorące uderzenie wody o moje stopy poczułam relaks wiedziałam jednak, że nie będzie trwało to długo. Wzięłam gąbkę nalałam na nią płynu stojącego na brzegu wanny i zaczęłam się delikatnie myć. Cudowny zapachem mojej kąpieli było czuć w całej łazience. No, ale cóż brakowało mi tego. Po na pienieniu całego swojego ciała zaczęłam je powoli spłukiwać. Po dokładnym spłukaniu się wyszłam z wanny i zaczęłam dokładnie się wycierać zaczynając od góry kończąc na nogach. Podczas wycierania nóg zdałam sobie dopiero teraz sprawę jak bardzo moje nogi są pokaleczone i posiniaczone. Jak tylko na nie patrzę chce mi się płakać jednak się powstrzymuję. Po przetarciu łez wyjęłam swój truskawkowy balsam do ciała i zaczęłam wmasowywać go w swoje obolałe ciało. Zajęło mi to dłużej niż zwykle bo kompletnie nie czułam, żadnej części ciała. Gdy już go wsmarowałam założyłam na siebie czarną świeżą bieliznę. Ubrałam moje czarne rurki i luźną szarą koszulkę na którą zarzuciłam bluzę Justina. Podeszłam do lusterka i zobaczyłam, że mam lekkiego siniaka na policzku w którego poprzedniej nocy mężczyzna zadał cios. Wyjęłam podkład po czym nałożyłam go na całej długości twarzy. Jak już nałożyłam podkład zdałam sobie sprawę, że nadal widać siniaka, dlatego wzięłam i delikatnie dałam jeszcze jedną warstwę po czym już prawię nie było go widać. Wzięłam kredkę do oczu zrobiłam kreski, użyłam maskary i nałożyłam mój ulubiony błyszczyk. Z toaletki, pożyczyłam sobie waniliowy perfum 'śpiącej obok królewny' i popsikałam nim się i odłożyłam na miejsce. Wyszłam z łazienki i zdałam sobie sprawę, że dochodzi 12. Zerknęłam na Em która jeszcze spała więc doszłam do wniosku, że nie ma sensu jej budzić. Odłożyłam swoją torebkę na krześle i zeszłam na dół do kuchni. Jej rodziców nie było więc postanowiłam zrobić nam śniadanie. Wyciągnęłam z chlebaka chleb do tostów, następnie z lodówki, ser żółty do zapiekania i kechup. Wszystkie rzeczy położyłam na stole. Włączyłam toster do prądu oraz nadstawiłam czajnik z wodą na cappucino. Zabrałam się za przygotowanie śniadania, ale przed tym umyłam ręce. Wzięłam chleb nałożyłam na niego plasterki sera i polałam kechupem przykryłam drugą kanapką i zrobiłam nam cztery takie kanapki po czym włożyłam je do tostera i czekałam, aż się zrobią. Podczas czekania, naszykowałam szklanki i wsypałam do ich cappucino następnie zalałam wodą która się właśnie skończyła gotować. Po zalaniu wyciągnęłam tosty położyłam je na talerzyku. Śniadanie jak i picie postawiłam na dużej tacy z którą ruszyłam do pokoju przyjaciółki. Posiłek postawiłam na stoliku w jej pokoju, Podeszłam do niej delikatnie zaczęłam łaskotać, żeby się obudziła. Co mi znakomicie wyszło. Kiedy się już obudziła podałam jej tackę na co sama wskoczyłam do łóżka i zaczęłyśmy jeść.
- Ash, ty to wszystko sama zrobiłaś heh ? - zapytała.
- Tak. A co ? - odpowiedziałam pytająco.
- Nic tylko mnie trochę zszokowałaś. - odpowiedziała.
- Eh.. Drobiazg. No to smacznego. - powiedziałam.
- Dziękuję i nawzajem. - odpowiedziała.
- Co dzisiaj robimy ? - zapytała.
- Myślałam, żeby pójść na boisko popatrzeć jak grają mecz. - odpowiedziałam.
- Ehh, głupia ja. Na pewno chcesz iść ? Wiesz o co mi chodzi. - zapytała.
- Ehh, będzie to trudne, bo jestem mega przerażona, po za tym jestem cała posiniaczona, ale jest dobrze. Możemy iść. - odpowiedziałam kończąc jeść śniadanie.
----------------------------------------
Hejka <3 Jak Wam się podoba rozdział ? ;3 Przeprasza, za tak długą nie obecność . Jeśli chcecie być informowani w komentarzu podajcie swoje aski i TT. @fuuny_life <3

@paula7879 :*
OdpowiedzUsuńczekam na następny <3
To ask czy tt ?
OdpowiedzUsuńDziękuje <3 To miłe ;*